Wpisy z tagiem: biblioteka
środa, 29 lutego 2012
Myślicie, że biblioteka to spokojne miejsce? Myślicie, że przychodzą tam ludzie mili, inteligentni, oczytani i kulturalni? Myślicie, że w bibliotece nie spotkacie pijaczka, wariata czy dresiarza? Myślicie, że w bibliotece jest nudno? Że w bibliotece nic się nie dzieje i nie ma się z czego pośmiać? Mylicie się jak cholera1 WIZJA II - Biblioteka na opak
Małe zarobki, sfeminizowane środowisko. Kobiety są jednak strasznie małostkowe, podejrzliwe i rozplotkowane. W wielu aspektach skansen komuny (co ma również dobre strony). Klimaty często jak u Barei i Bułhakowa [...] Kierowniczka chce udowodnić centrali, iż olewają filię do tego stopnia, że nie dba się o jej podstawowe zaopatrzenie2.
Na niezbyt prężną działalność filii i kompetencje jej pracowników narzekają czytelnicy, systematycznie wysyłając skargi do centrali Do Szanownego Pana Dyrektora Miejskiej Biblioteki Publicznej Dotyczy Filii nr 32 Jako wieloletni czytelnik często bywam w filii nr 32. Zauważyłem, że budynek jest zaniedbany,
Szanowny Panie Dyrektorze! 16 czerwca br. w filii nr 32, przy stanowisku obsługi czytelników byłam świadkiem, jak niejaka Pani Żywia Radzińska wyśmiewała się z ludzi czytających tandetę literacką. Wtórowała jej głośno pracownica Alicja Burczyk [...] 4 Rudnicka przedstawiła w swojej książce obraz biblioteki w krzywym zwierciadle. Jednak czytając "Bibliotekarki" w głowie dopasowywałam do głównych bohaterek, postacie znanych mi bibliotekarek... I ( o dziwo!) odnalazłam wiele podobieństw... 1) T.M. Rudnicka, Bibliotekarki. Kraków 2010, okładka. 2) Tamże, s.55. 3)Tamże, s. 109. 4) Tamże, s.102.
wtorek, 31 stycznia 2012
Biblioteka jest instytucją, która samym swoim istnieniem świadczy o rozwoju kultury. Jest wymownym znakiem jedności kolejnych pokoleń, które z różnorodności czasów i kwestii tworzą wspólne patrymonium kultury i nauki. Biblioteka jest więc szczególną świątynią twórczego ducha ludzkiego, który odzwierciedla owo Boże natchnienie, które towarzyszyło dziełu stworzenia świata i człowieka. Jan Paweł II WIZJA 1 - Zbrodnia w Bibliotece Motyw biblioteki coraz częściej jest wykorzystywany przez pisarzy i poetów. Jest ona postrzegana jako miejsce zagadkowe, niezgłębione, skrywające rozmaite tajemnice. Miejsce specyficzne, magiczne, pełne różnorakiej wiedzy ukrytej w niezliczonych egzemplarzach książek i czasopism. Idealnie wpisuje się w konwencję świata zarówno współczesnego, a także minionych epok. Jest przedstawiana dosłownie i poprzez alegorie. W 1942 roku mistrzyni kryminału Agatha Christie, postanowiła umiejscowić trupa (bez którego kryminał nie może się obejść) właśnie w bibliotece. W spokojnej wsi, w domu państwa Bantry jeden z poranków rozpoczął się niezwykle interesująco: Pani Bantry zmarszczyła czoło. W jej półsen wdarło się coś niezwykłego, czyjeś kroki na korytarzu, o wiele za szybkie, o wiele za wcześnie […] Pukanie[…] Drzwi otworzyły się – zaraz zadzwonią kółka przy firankach i w pokoju zrobi się jasno. Ale kółka nie zadzwoniły. W zielonym półmroku rozległ się zdyszany, histeryczny głos Mary: - Och, proszę pani, proszę pani… w bibliotece leży trup!1 W domu Bantrych biblioteka była miejscem uwielbianym, małżeństwo z chęcią spędzało w niej wolny czas po posiłkach, oddając się lekturze zgromadzonych przez siebie woluminów oraz innym rozrywkom. Stwarzała ona intelektualny klimat i stanowiła o przywiązaniu i obcowaniu z kulturą. Był to duży pokój, trochę nieporządny i zniszczony. Stały w nim olbrzymie, miękkie fotele. Na stole walały się fajki, książki i gazety. Dwa dobre stare portrety rodzinne wisiały na ścianach, poza tym kilka kiepskich akwareli i parę niby to śmiesznych scen myśliwskich. W rogu stał duży flakon z margarytkami. Cały pokój był mroczny, ciepły i przytulny. Świadczył o długoletnim używaniu go, swym wyglądem zaś opowiadał o przyzwyczajeniach właścicieli i ich starej tradycji2.
Biblioteka w kryminale Agathy Christie z prywatnego, zacisznego terytorium stworzonego przez małżonków w celu zażywania rozrywki, stała się miejscem, który morderca wybrał na wyeksponowanie ciała swojej ofiary. Od tej pory dywan z niedźwiedziej skóry, na którym spoczywała denatka i ciężki, staroświecki wystrój biblioteki kojarzył się z zagadkowym morderstwem, które próbuje rozwikłać stara Panna Marple… ---------------------------------------------------------------------------------------------- Notki z cyklu "Biblioteka" będą ukazywały się w każdy ostatni dzień miesiąca. ---------------------------------------------------------------------------------------------- 1) A. Christie, Noc w bibliotece. Warszawa 2001, s.6. 2) Tamże, s. 14-15. |
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Literaccy blogerzy
Przeczytałam 2012
Przeczytałam 2011
Szablon
Tagi
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||