Wpisy z tagiem: trans
piątek, 20 stycznia 2012
Ona – młoda kobieta na emigracji we Francji, zakochana w filozofii, przeżywa wielkie rozczarowanie miłością i życiem. Opętana chorą miłością do reżysera filmów Laskiego, analizuje wielokrotnie swoją sytuację u boku sławnego i wielbionego mężczyzny. Jestem Nikim przy sławnym, bogatym Laskim. Olbrzymie intelektu i kultury szalejącym w swoim luksusowym apartamencie. Zaślepiony paranoją walczy z niewidzialnym wrogiem. Ja – bezdomna Nikt płynę mu na spotkanie promem i nie domyślam się, że słyszę własną przyszłość. Miłosne wyznania zagłuszane groźbami rozjuszonego ludojada. Przyszłość nie jest tym, co nieznane, ale tym czego nie chcemy rozpoznać w ziarnach pozornie nieznaczących gestów, rzuconych przypadkiem słów, wróżebnym locie ptaków1. Pozornie nic nie znaczące wydarzenia z przeszłości, zaczęły wpływać na kształt jej współczesnego życia. W dzieciństwie uwielbiała wizyty u dentystki, która znieczulała ją eterem… kochała ten stan nieświadomości… ….TRANS…. Poślubiła bohatera – anarchistę, który pierwszy biegł z pałką na ZOMO. Podjęli decyzję o wyjeździe na Zachód, do Francji, by zapewnić sobie lepsze jutro. Jednak Francja nie okazała się ziemią obiecaną. Zamknięci w celi obozowego pokoju dla uchodźców, nie potrafili poprosić po francusku nawet o herbatę. Dostaliśmy stypendium naukowe dla emigrantów. Dorabiałam wykańczaniem włoskich butów. Przynosiłam do domu dwieście par. Taśmowo kleiliśmy obcasy, lakierowane skórki. Wdychaliśmy klej, byliśmy na ciągłym haju. Wigilię trzeba było uczcić czymś świątecznym. Kupiliśmy kostkę haszyszu2 […] …TRANS… Na ciągłym haju zdradziła męża. Przestała kontrolować swój umysł. Wybrała przypadkowego chłopaka z metra, później nie miała żadnych skrupułów. Została sama w obcym Paryżu. Poznała Laskiego i dała się ponieść chorej miłości bez pokrycia. Poniżana i ciągle odsuwana na dalszy plan, dryfuje po morzu, zwanym życie. Ciągle „boli ją pamięć”, więc usypia się haszem… …TRANS…
Kobieta nie powinna dawać mężczyźnie innych powodów do rozwodu poza tym, że jest kobietą. Kobiecość to wystarczająca wada razem z swoją zmienną naturą, starzeniem się, zrzędliwością3. I to pisze założycielka Partii Kobiet, która w moim mniemaniu, powinna wysoko nosić głowę, właśnie dlatego, że jest kobietą! Kiedyś przeczytałam, że ostatnie książki Gretkowskiej skłaniają się ku prozie osobistej, niemal intymnej. Główna bohaterka „Transu” podobnie jak Gretkowska ukończyła filozofię i obydwie znają realia życia we Francji, zatem zadaję sobie pytanie czy można postawić znak równości pomiędzy Panią Manuelą a Panią Filozof z „Transu”… Oceńcie sami. -------------------------------------------------------------------------------------- 1. M. Gretkowska, Trans. Warszawa 2011, s.11. 2. Tamże, s.39-40. 3. Tamże, s.76. |
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Literaccy blogerzy
Przeczytałam 2012
Przeczytałam 2011
Szablon
Tagi
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||