Książka - to mistrz, co darmo nauki udziela, kto ją lubi - doradcę ma i przyjaciela, który z nim smutki dzieli, pomaga radości, chwilę nudów odpędza, osładza cierpkości.

Wpisy z tagiem: MANN Wojciech Materna Krzysztof Podróże

wtorek, 24 stycznia 2012

Lata `70 i `80 XX wieku. TSS Stefan Batory - polski statek pasażerski, ostatni liniowiec utrzymujący regularne rejsy po Atlantyku zabiera w podróż niezwykły duet... Manna i Maternę.

Pewnego niczym się nie wyróżniającego dnia zadzwonił telefon i pewien niczym się nie wyróżniający, choć konkretny głos, który należał do konkretnego właściciela – z sobie znanych powodów nie powiem do kogo – zaproponował nam bardzo interesującą pracę. Polegała ona na zaokrętowaniu się na polski statek flagowy „Stefan Batory” w celu rozbawienia udających się nim w rejs śródziemnomorski pasażerów1.  

I tak rozpoczęły się pełne przygód „Podróże małe i duże” Manna i Materny.  Napisane barwnym językiem, z nutą wzajemnych uszczypliwości, bawią czytelnika niemal na każdej stronie. Książka zawiera wspomnienia z 14 podróży, opowiadane jednocześnie z perspektywy pana Krzysztofa (tekst wyróżniony granatową czcionką) i pana Wojciecha (czcionka różowa). Oczywiście nie zabrakło przekomicznych fotografii, które utrwaliły odwiedzane miejsca oraz styl tamtych lat, a także historii o kawałach, jakie panowie lubili robić sobie nawzajem i innym uczestnikom ich wypraw.  Ponadto czytelnik dowiaduje się jak rozpoczynała i kształtowała się ich wspólna kariera ( Bal Marlboro czyli wesołe nutki na wesołej pięciolinii z Wojciechem Mannem i Krzysztofem Materną), w jaki sposób wprowadzili cło na plastikowe tureckie dywany, a także jak reagowała na ich występy polska publiczność w Ameryce.

Ja dołączyłam do tej podróży wsiadając w Rumunii na Batorego i popłynęłam w rejs z MiM przez kolejne kartki książki. I nawet nie dokuczyła mi choroba morska i zmęczenie… J Lektura dostarczyła mi ogromnej dawki humoru, a także skutecznie podziałała na moją wyobraźnię, na przykład w chwili, gdy próbowałam zobrazować sobie panów zacinających się w windzie na Batorym czy też jedzących obiad zasponsorowany najprawdopodobniej przez włoską mafię…

 

Hmmm…chyba nikogo nie dziwi, że wciągnęła mnie ta książka… :)

---------------------------------------

W.Mann, K. Materna, Podróże małe i duże, czyli jak zostaliśmy światowcami. Kraków 2011, s. 20-21.

 

| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
Literaccy blogerzy
Przeczytałam 2012
Przeczytałam 2011
Szablon
Lubię czytać Co czytać?