Wpisy z tagiem: christie
wtorek, 31 stycznia 2012
Biblioteka jest instytucją, która samym swoim istnieniem świadczy o rozwoju kultury. Jest wymownym znakiem jedności kolejnych pokoleń, które z różnorodności czasów i kwestii tworzą wspólne patrymonium kultury i nauki. Biblioteka jest więc szczególną świątynią twórczego ducha ludzkiego, który odzwierciedla owo Boże natchnienie, które towarzyszyło dziełu stworzenia świata i człowieka. Jan Paweł II WIZJA 1 - Zbrodnia w Bibliotece Motyw biblioteki coraz częściej jest wykorzystywany przez pisarzy i poetów. Jest ona postrzegana jako miejsce zagadkowe, niezgłębione, skrywające rozmaite tajemnice. Miejsce specyficzne, magiczne, pełne różnorakiej wiedzy ukrytej w niezliczonych egzemplarzach książek i czasopism. Idealnie wpisuje się w konwencję świata zarówno współczesnego, a także minionych epok. Jest przedstawiana dosłownie i poprzez alegorie. W 1942 roku mistrzyni kryminału Agatha Christie, postanowiła umiejscowić trupa (bez którego kryminał nie może się obejść) właśnie w bibliotece. W spokojnej wsi, w domu państwa Bantry jeden z poranków rozpoczął się niezwykle interesująco: Pani Bantry zmarszczyła czoło. W jej półsen wdarło się coś niezwykłego, czyjeś kroki na korytarzu, o wiele za szybkie, o wiele za wcześnie […] Pukanie[…] Drzwi otworzyły się – zaraz zadzwonią kółka przy firankach i w pokoju zrobi się jasno. Ale kółka nie zadzwoniły. W zielonym półmroku rozległ się zdyszany, histeryczny głos Mary: - Och, proszę pani, proszę pani… w bibliotece leży trup!1 W domu Bantrych biblioteka była miejscem uwielbianym, małżeństwo z chęcią spędzało w niej wolny czas po posiłkach, oddając się lekturze zgromadzonych przez siebie woluminów oraz innym rozrywkom. Stwarzała ona intelektualny klimat i stanowiła o przywiązaniu i obcowaniu z kulturą. Był to duży pokój, trochę nieporządny i zniszczony. Stały w nim olbrzymie, miękkie fotele. Na stole walały się fajki, książki i gazety. Dwa dobre stare portrety rodzinne wisiały na ścianach, poza tym kilka kiepskich akwareli i parę niby to śmiesznych scen myśliwskich. W rogu stał duży flakon z margarytkami. Cały pokój był mroczny, ciepły i przytulny. Świadczył o długoletnim używaniu go, swym wyglądem zaś opowiadał o przyzwyczajeniach właścicieli i ich starej tradycji2.
Biblioteka w kryminale Agathy Christie z prywatnego, zacisznego terytorium stworzonego przez małżonków w celu zażywania rozrywki, stała się miejscem, który morderca wybrał na wyeksponowanie ciała swojej ofiary. Od tej pory dywan z niedźwiedziej skóry, na którym spoczywała denatka i ciężki, staroświecki wystrój biblioteki kojarzył się z zagadkowym morderstwem, które próbuje rozwikłać stara Panna Marple… ---------------------------------------------------------------------------------------------- Notki z cyklu "Biblioteka" będą ukazywały się w każdy ostatni dzień miesiąca. ---------------------------------------------------------------------------------------------- 1) A. Christie, Noc w bibliotece. Warszawa 2001, s.6. 2) Tamże, s. 14-15. |
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Literaccy blogerzy
Przeczytałam 2012
Przeczytałam 2011
Szablon
Tagi
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||