Książka - to mistrz, co darmo nauki udziela, kto ją lubi - doradcę ma i przyjaciela, który z nim smutki dzieli, pomaga radości, chwilę nudów odpędza, osładza cierpkości.

BIBLIOTEKA

sobota, 31 marca 2012

Zabiorę Cię teraz do biblioteki. A Ty staniesz się jej częścią1.

WIZJA III - Azyl w bibliotece

Piętnastoletni Kafka Tamura ucieka z domu przed klątwą ojca. Po długiej i wyczerpującej podróży trafia na wyspę Shikoku.  Aby wypełnić swój wolny czas chłopiec gra na maszynach, włóczy się po mieście, w końcu trafia do Biblioteki im. Komury. W bibliotece znajdują się głównie wydawnictwa specjalistyczne, stare książki o dawnych poetach, twórcach tanka i haiku. Chłopiec jest zachwycony architekturą budynku i zachęcony jej pięknym wyglądem, pragnie zgłębić tajniki opasłych tomów.

Wchodzę do rozległego, wysokiego pomieszczenia, w którym mieści się księgozbiór. Chodzę między półkami i szukam jakiejś interesującej książki. Pod sufitem ciągnie się kilka imponującyh belek. Przez otwarte okna wpada słońce wczesnego lata. Dochodzą głosy ptaków z ogrodu. Na półkach z przodu, umieszczono w większości książki dotyczące poetów tanka i haiku. Zbiory wierszy albo krytyki, biografie. Jest też wiele pozycji o historii tych okolic. W głębi ustawiono pozycje humanistyczne: zbiory dzieł literatury japońskiej i światowej, dzieła zebrane poszczególnych autorów, klasyka, filozofia, dramat, historia sztuki, socjologia, historia, biografie, geografia... Spomiędzy kartek niektórych książek unosi się zapach dawnych czasów. Specyficzna woń głębokiej wiedzy i silnych uczuć pogrążonych dotąd w spokojnym, długim śnie między okładkami... 2

Wolny Kafka przez kilka dni prowadzi życie bez większych zmian, codziennie bierze prysznic i wsiada w pociąg, który dowozi go do Biblioteki im. Komury, gdzie spędza czas, aż do jej zamknięcia. Z czasem chłopiec zaprzyjaźnia się z sympatycznym bibliotekarzem - panem Oshimą.

Nie ma tu nikogo prócz mnie - biblioteka dopiero została otwarta. Co pewien czas przez otwarte okno powiewa wiaterek. Biała firanka porusza się bezszelestnie. Wiatr przynosi zapach morza [...] W kącie stoi pianino. Czuję się zupełnie tak, jakbym był z wizytą u dobrych znajomych. Siadam na kanapie, rozglądam się i uświadamiam sobie, że od dawna szukałem tego miejsca. Szukałem na świecie takiego właśnie cichego zakątka [...] Nie mogę jeszcze uwierzyć, że naprawdę ono istnieje. Zamykam oczy, biorę oddech i wchłaniam je w siebie jak w delikatną chmurkę. Wspaniałe uczucie 3.  

Kilkanaście dni później ojciec chłopca, znany rzeźbiarz zostaje zamordowany, a młodego Kafkę poszukuje policja. Chłopiec chcąć się ukryć przed policją prosi o pomoc Pana Oshimę. Wkrótce przyjaciel Kafki ma dla niego dobrą wiadomość:

Zostaniesz pracownikiem Biblioteki im. Komury [...] Mówiąc trochę ściślej staniesz się częścią biblioteki. Będziesz tam nocował i żył [...] Najwygodniejsze jest to, że mieszkając w bibliotece, będziesz mógł czytać, ile dusza zapragnie 4.

Kafka nad morzem to jedna z moich ulubionych powieści Murakamiego, mam do niej sentyment, ponieważ wspaniale ukazał wizję biblioteki jako miejsca, w którym czas się zatrzymuje i niemal każdy odkryje tam swój własny świat. Przedstawił bibliotekę jako miejsce spokojne, bezpieczne z charakterystycznym dla ducha czasu klimatem. 

( Przepraszam, za tak obszerne cytaty, ale własnymi słowami nie wyraziłabym klimatu tej biblioteki )

1) H. Murakami, Kafka nad morzem. Warszawa 2007, s.211.

2) Tamże, s.53.

3) Tamże, s.54.

4) Tamże, s.210.



środa, 29 lutego 2012

Myślicie, że biblioteka to spokojne miejsce? Myślicie, że przychodzą tam ludzie mili, inteligentni, oczytani i kulturalni? Myślicie, że w bibliotece nie spotkacie pijaczka, wariata czy dresiarza? Myślicie, że w bibliotece jest nudno? Że w bibliotece nic się nie dzieje i nie ma się z czego pośmiać? Mylicie się jak cholera1

WIZJA II - Biblioteka na opak

Miejska Biblioteka Publiczna Filia nr 32 przedstawiona oczami eleganckiej bibliotekarki Żywii i jej koleżanek. Biblioteka, w której pracują jest dla nich jak rodzinny dom, w którym urządza się przyjęcia imieninowe, w upalne dni chłodzi się stopy w misce z wodą, a czytelników traktuje się jak natrętnych klientów.  Przed pracownikami biblioteki, nic się nie ukryje, z ogromnym entuzjazmem dzielą się bolączkami życia codziennego z innymi. Informacje z życia osobistego pracowników przekazywane są między sobą z szybkością błyskawicy. Nie ujdą uwadze żadne romanse ani wścibskie spojrzenia czytelników.Działalność samej instytucji trąci myszką... bibliotekarki nie używają komputera, a na wszelakie nowinki i oryginalne pomysły patrzą niechętnie. 

Małe zarobki, sfeminizowane środowisko. Kobiety są jednak strasznie małostkowe, podejrzliwe i rozplotkowane. W wielu aspektach skansen komuny (co ma również dobre strony). Klimaty często jak u Barei i Bułhakowa [...] Kierowniczka chce udowodnić centrali, iż olewają filię do tego stopnia, że nie dba się o jej podstawowe zaopatrzenie2

 

Na niezbyt prężną działalność filii i kompetencje jej pracowników narzekają czytelnicy, systematycznie wysyłając skargi do centrali 

Do Szanownego Pana Dyrektora Miejskiej Biblioteki Publicznej Dotyczy Filii nr 32

Jako wieloletni czytelnik często bywam w filii nr 32. Zauważyłem, że budynek jest zaniedbany, ściany i sufit mają zacieki, będące, jak wyjaśniły bibliotekarki, wynikiem zalania biblioteki, podczas gwałtownej wczesnowiosennej ulewy [...]3

 

Szanowny Panie Dyrektorze!

16 czerwca br. w filii nr 32, przy stanowisku obsługi czytelników byłam świadkiem, jak niejaka Pani Żywia Radzińska wyśmiewała się z ludzi czytających tandetę literacką. Wtórowała jej głośno pracownica Alicja Burczyk [...]  4

Rudnicka przedstawiła w swojej książce obraz biblioteki w krzywym zwierciadle.  Jednak czytając "Bibliotekarki" w głowie dopasowywałam do głównych bohaterek, postacie znanych mi bibliotekarek... I ( o dziwo!) odnalazłam wiele podobieństw... 

1) T.M. Rudnicka, Bibliotekarki. Kraków 2010, okładka. 

2) Tamże, s.55.

3)Tamże, s. 109.

4) Tamże, s.102. 

16:55, bibliotekarkaczyta , BIBLIOTEKA
Link Komentarze (4) »
wtorek, 31 stycznia 2012

Biblioteka jest instytucją, która samym swoim istnieniem świadczy o rozwoju kultury. Jest wymownym znakiem jedności kolejnych pokoleń, które z różnorodności czasów i kwestii tworzą wspólne patrymonium kultury i nauki. Biblioteka jest więc szczególną świątynią twórczego ducha ludzkiego, który odzwierciedla owo Boże natchnienie, które towarzyszyło dziełu stworzenia świata i człowieka.

Jan Paweł II

WIZJA 1 - Zbrodnia w Bibliotece

Motyw biblioteki coraz częściej jest wykorzystywany przez pisarzy i poetów. Jest ona postrzegana jako  miejsce zagadkowe, niezgłębione, skrywające rozmaite tajemnice. Miejsce specyficzne,  magiczne,  pełne różnorakiej wiedzy ukrytej w niezliczonych egzemplarzach książek i czasopism.  Idealnie wpisuje się w konwencję świata zarówno współczesnego, a także minionych epok. Jest przedstawiana dosłownie i poprzez alegorie.

W 1942 roku mistrzyni kryminału Agatha Christie, postanowiła umiejscowić trupa (bez którego kryminał nie może się obejść) właśnie w bibliotece. W spokojnej wsi, w domu państwa  Bantry jeden z poranków rozpoczął się niezwykle interesująco:

Pani Bantry zmarszczyła czoło. W jej półsen wdarło się coś niezwykłego, czyjeś kroki na korytarzu, o wiele za szybkie, o wiele za wcześnie […] Pukanie[…] Drzwi otworzyły się – zaraz zadzwonią kółka przy firankach i w pokoju zrobi się jasno. Ale kółka nie zadzwoniły. W zielonym półmroku rozległ się zdyszany, histeryczny głos Mary:

- Och, proszę pani, proszę pani… w bibliotece leży trup!1

W domu Bantrych biblioteka była miejscem uwielbianym, małżeństwo z chęcią spędzało w niej wolny czas po posiłkach, oddając się lekturze zgromadzonych przez siebie woluminów oraz innym rozrywkom.  Stwarzała ona intelektualny klimat i stanowiła o przywiązaniu i obcowaniu z kulturą.

Był to duży pokój, trochę nieporządny i zniszczony. Stały w nim olbrzymie, miękkie fotele. Na stole walały się fajki, książki i gazety. Dwa dobre stare portrety rodzinne wisiały na ścianach, poza tym kilka kiepskich akwareli i parę niby to śmiesznych scen myśliwskich. W rogu stał duży flakon z margarytkami. Cały pokój był mroczny, ciepły i przytulny. Świadczył o długoletnim używaniu go, swym wyglądem zaś opowiadał o przyzwyczajeniach właścicieli i ich starej tradycji2.

 

Biblioteka w kryminale Agathy Christie z prywatnego, zacisznego terytorium stworzonego przez małżonków w celu zażywania rozrywki, stała się miejscem, który morderca wybrał na wyeksponowanie ciała swojej ofiary. Od tej pory dywan z niedźwiedziej skóry, na którym spoczywała denatka i ciężki, staroświecki wystrój biblioteki kojarzył się z zagadkowym morderstwem, które próbuje rozwikłać stara Panna Marple…

----------------------------------------------------------------------------------------------

Notki z cyklu "Biblioteka" będą ukazywały się w każdy ostatni dzień miesiąca.

----------------------------------------------------------------------------------------------

1) A. Christie, Noc w bibliotece. Warszawa 2001, s.6.

2) Tamże, s. 14-15.

08:25, bibliotekarkaczyta , BIBLIOTEKA
Link Komentarze (11) »
| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Zakładki:
Literaccy blogerzy
Przeczytałam 2012
Przeczytałam 2011
Szablon
Lubię czytać Co czytać?