Książka - to mistrz, co darmo nauki udziela, kto ją lubi - doradcę ma i przyjaciela, który z nim smutki dzieli, pomaga radości, chwilę nudów odpędza, osładza cierpkości.
czwartek, 05 stycznia 2012

Po raz pierwszy postanowiłam dołączyć do czytelniczego wyzwania:) Już od dawna kusiło mnie uczestnictwo w takiej zabawie, więc zdecydowałam spróbować swoich sił w wyzwaniu Z półki zorganizowanego przez Basię . Polega on na przeczytaniu książek ze swojej własnej półki, które kupiłam / zgromadziłam przed 2012 rokiem. Do wyboru były 4 poziomy:

1)  liczba przeczytanych książek z półki: 1-5

2)  liczba przeczytanych książek z półki: 6-10

3)  liczba przeczytanych książek z półki: 11- 15 

4)  liczba przeczytanych książek z półki: 16 i więcej

 

Ja postawiłam sobie dość wysoką poprzeczkę, bowiem poziom 3! A to dlatego, że rzadko niestety sięgam po swoje książki z półki... Także teraz mam mobilizację, by w końcu otworzyć książki, o których od dawna marze, a zawsze jakaś nowość je przyćmi...

 

Tagi: Wyzwanie
09:07, bibliotekarkaczyta
Link Komentarze (2) »

 

 Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor.

J. Beck

 

Wojna... Młodość... Walka... Miłość... Honor...                                       Tęsknota... 

Władek, Janek, Bronek i Michał po trzyletniej zagranicznej tułaczce dostają się w Wielkiej Brytanii do Polskiej Szkoły Wywiadu. Po wyczerpujących szkoleniach zostają zrzuceni jako "cichociemni" na spadochronach do Polski, w samo serce toczącej się wojny. Mieli przeprowadzić w ojczyźnie szereg akcji dywersyjnych wymierzonych przeciwko okupantowi i prowadzić walkę z wrogiem. Jednak już przy pierwszym zetknięciu się z ojczystą ziemią dociera do nich, że są obserwowani przez Niemców...

Powieść Jarosława Sokoła - scenarzysty serialu "Czas honoru" jest niezwykle wciągająca i interesująca. Akcja toczy się szybko i zdecydowanie. Nie brakuje w niej szczegółowych opisów, które rozwijają wyobraźnię. Książka nie jest sztywną relacją z działań cichociemnych w Polsce. Autor doskonale przedstawił także ich życie codziennie, zmagania z tęsknotą, miłością, a także z własnym honorem, który wielokrotnie był wystawiany na ciężką próbę. Napisana lekkim językiem, momentami przeplatana żartami Michała Konarskiego, zapada w pamięć czytelnika na dłużej. Ja bynajmniej chciałabym więcej... 

 

 

Ocena: 6/6 

 

poniedziałek, 26 grudnia 2011

Niestety nie mogę zamieścić zdjęć wyjątkowego prezentu jakim obdarowała mnie w tym roku w ramach Wielkiej Gwiazdkowej Akcji Blogerskiej Beatrix. 

Otóż w mojej paczce znalazły się:

- ręcznie robiona zakładka, która chyba zachwyciła mnie najbardziej, jest wyjątkowa i towarzyszy mi teraz przy każdej książce

- ręcznie robiona kartka z życzeniami

- pachnące wanilią podgrzewacze

- mini książeczka o szczęściu ( fantastyczne sentencje, które od razu poprawiły mi humor! )

- dziergana ozdoba świąteczna  ( żałuję, że nie mam talentu do takich rzeczy )

- przepyszna i MOJA ULUBIONA czekolada truskawkowa z Milki :)

- świąteczne spinacze do kartek, które udekorowały moje studenckie notatki :)

 

Bardzo dziękuję Beatrix za prezent, który sprawił mi wiele radości oraz organizatorce Avo_lusion za pomysł i poprowadzenie całej akcji :)

Niestety koniec roku wiąże się u studentki ostatniego roku informacji naukowej i bibliotekoznawstwa z mnóstwem prac zaliczeniowych oraz pisaniem pracy magisterskiej. W związku z tym bardzo rzadko tutaj zaglądam, za co przepraszam i mam nadzieję, że wkrótce będę mogła trochę odetchnąć...

 

17:44, bibliotekarkaczyta
Link Komentarze (2) »
czwartek, 01 grudnia 2011

Zwyciężczynią konkursu na opowiadanie jest Avo_lusion! Gratuluję i serdecznie dziękuję za zaangażowanie!

A oto zwycięskie opowiadanie:

Nana westchnęła ciężko – klientów jak na lekarstwo, interes kręci się słabo. Miasto już nie to
samo, brudne i zapyziałe, a Panowie liczą na numerek w Zaułku Diabła, na Bleeding Hart Square. O nie, przyjazd do Londynu, to był błąd! Była tu cudzoziemką, o przeciętnej urodzie, a nie luksusową prostytutką jak za starych, dobrych czasów.

 - Twoja uroda chyba przeminęła z wiatrem, śmiem twierdzić – śmieje się Konrad Wallenrod, a jego rechot wzbudza raczej litość, niż gniew.

 - Ty to się lepiej martw Krzyżakami, co by cię wojna i pokój w jednym pakiecie nie spotkały – prycha Nana. Wallenrod, uciekinier z zakonu, mościł sobie u niej gniazdko, ale doprawdy, mieczem machał średnio…

 - Co za dziady! Grozić mi nie będą! Jak wyciągnę mój miecz przeznaczenia, to się im odechce! A ty co białe zęby wyszczerzasz, lalko ty moja?

Nana tylko pokręciła głową. Przytułek Świętego Jakuba to było miejsce pełne takich jak Konrad. Ojciec Goriot, królewna Śnieżka, Mendel Gdański, Janko muzykant, a nawet Harry Potter ze swoim kamieniem filozoficznym – pokrzywdzeni przez los, przyłazili do Nany, licząc na jakieś wsparcie, a klientów jak nie było, tak nie ma! - Jeszcze tylko do tego grona Lolity i Hobbita mi brakuje – pomyślała gorzko Nana. Maści los, ten przytułek to kamienica jak z Granicy, tyle, że sama hołota mieszka!

Nana nadal miała niezłe ciało, kwitła w tym brudzie jak kwiat pustyni, jedyna nadzieja pozostawała więc w Fauście. Jego czary mary, hokus-pokus z piekła rodem nie było jej straszne, byle by spełnić pragnienia. A jak się już wyrwie z tego domu burz i beznadziejności, rozpocznie nowe życie, z dala od tej bandy nieudaczników.

Trzeba będzie tylko pogadać z Faustem, uwieść go, coś mu obiecać i w drogę! Może otworzy nowy interes, nie będzie już rozkładać nóg, tylko sobie do tego ludzi wynajmie, na pewno jakieś chętne się znajdą…. A jak się nie znajdą, to może faktycznie, Lolitę się przygranie.

 

 

10:31, bibliotekarkaczyta
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 21 listopada 2011

Avo_lusion zorganizowała na swoim blogu świąteczną akcję blogerską, do której postanowiłam się przyłączyć oraz zapraszam do tej zabawy innych, oto szczegóły akcji:

1. Do dnia 30 listopada 2011 roku na mojego maila czekam na zgłoszenia osób chętnych do wzięcia udziału w akcji. Mail: odoj86@tlen.pl

W treści maila należy podać następujące informacje:

- Nick blogerski

- Imię i Nazwisko oraz adres do wysyłki upominku.


2. Dnia 1 grudnia 2011 roku ogłoszę na blogu listę osób biorących udział w zabawie, a was połączę w pary – a więc kto komu robi prezent.


Tego samego dnia otrzymacie na maila nick osoby, której robicie prezent wraz z danymi do wysyłki.


3. Prezenty należy wysłać pocztą do dnia 13 grudnia 2011 roku, najlepiej priorytetem.


4. UWAGA: wartość prezentu nie może przekroczyć 20 zł wraz z kosztami przesyłki. Dopuszczalne są prezenty robione ręcznie (koszty materiałów też się liczą), czy wszelkie inne, nowatorskie pomysły.


5. Po otrzymaniu przesyłki należ zrobić relację na blogu! Najlepiej ze zdjęciami, wszystko zależy od waszej inwencji twórczej.


6. Aby wziąć udział w akcji należy zrobić na swoim blogu notatkę informującą o akcji (przekopiowując treść zasad) wraz ze zdjęciem poniżej (można je podlinkować). Notatkę proszę zrobić jak najszybciej, żeby jak najwięcej osób dowiedziało się o akcji.

7. To, komu robicie prezent ma pozostać tajemnicą, zaskoczmy się wzajemnie!

 

 

ZAPRASZAMY! 

środa, 16 listopada 2011

Postanowiłam również u siebie zorganizować konkurs, w którym nagrodami będą książki moich ulubionych autorów, ponieważ chciałabym także Was zarazić uwielbieniem dla ich twórczości.

O co chodzi w konkursie:

1. Stwórz opowiadanie, w którym użyjesz co najmniej 20 tytułów książek

2. Tematyka dowolna

3. Minimalna ilość znaków w wordzie:1000

4. Zwycięzcą będzie osoba przeze mnie wylosowana, a także osoba, która mnie najbardziej zaintryguje swoim opowiadaniem.

 

NAGRODY:

 

                                        

 

Książki są jak nowe, raz przeze mnie przeczytane. 

 Teksty proszę wysyłać na maila: asia.dryja@gmail.com 

Ostateczny termin przesłania opowiadania: 30 listopad.

 ZAPRASZAM:) MIŁEGO I OWOCNEGO TWORZENIA!

21:59, bibliotekarkaczyta
Link Komentarze (7) »
czwartek, 03 listopada 2011

Hey Miśku,

mleko, jabłka, banany [...]

jeżeli uniesiesz, weź jeszcze kurczaka i dwie puszki fasolki [...] 

Całuję,
Mama 

 

"Życie na drzwiach lodówki" to powieść pisana w notatkach przez matkę i córkę, które nie mają czasu spokojnie ze sobą pobyć i porozmawiać. Codziennie piszą do siebie informacje drobne, błache, ale z czasem również te bardziej ważne, dotyczące ich życia. Książka jest niezwykle przejmująca i smutna. Pokazuje jakie jest życie współczesnego społeczeństwa - każdy żyje w stresie i pośpiechu, nie zwracając uwagi na to, że coraz mniej czasu poświęca swoim bliskim.

 

Kochanie, umówiłam się dziś na wizytę u lekarza. Próbowałam Ci o tym powiedzieć. To nic poważnego, ale czułabym się nieswojo, gdybyś nie wiedziała. Wyczułam guzek w prawej piersi. W końcu zapisałam się do lekarza. Chciałam Ci o tym powiedzieć, zanim do niego pójdę, ale chyba nie było okazji[...] 

Mama 

 

 

Chora na raka mama i jej nastoletnia córka zminimalizowały swoje życie do przylepianych karteczek na drzwiach lodówki... Przyzwyczaiły się do tej formy dialogu i nie były w stanie okazywać sobie uczuć w tak trudnej dla nich chwili... musiało wystarczyć zdawkowe xox (całus-uścisk-całus, czyli buziaki i uściski) i Kocham Cię na żółtej karteczce. 

 

Najukochańsza mamo, poszłam dzisiaj na spotkanie grupy wsparcia i Mary zaproponowała mi, żebym do ciebie napisała, mimo, że nie będziesz mogła tego przeczytać. Powiedziała, że może mnie to do ciebie zbliży i że pewnie są rzeczy, o których nie zdążyłam Ci powiedzieć. Przyjechałam do naszego domu, żeby napisać ten list. Siedzę przy stole w kuchni[...] czekam, aż wrócisz i opowiesz mi o dzieciach, które odebrałaś, albo po prostu mnie przytulisz. Najgorsze jest to, że kiedy tu przyjechałam, natychmiast spojrzałam na lodówkę i nie znalazłam tam karteczki od ciebie. Drzwi były białe i puste. Nie mogłam przestać płakać...

 

Przepraszam tych, którzy nie czytali tej książki, że zdradziłam zakończenie, ale nie mogłam się powstrzymać, ponieważ jest ono dla mnie szczególne i wzruszające...

 

Czas się zatrzymać...rozejrzeć się...i znaleźć czas.... 

 

Ocena 6/6 

środa, 02 listopada 2011

Coben doprowadził do tego, że wczoraj starałam się "trzymać oczy na zapałkach", żeby móc jeszcze więcej pochłonąć z tej zagadki. A dziś mimo wolnego dnia od pracy, obudziłam się o 6, by owinąć się w łóżku szlafrokiem i zatopić w znakomitym thrillerze, jednego z moich ulubionych autorów tego gatunku. 

 

"Na gorącym uczynku" to niezwykle skontruowana intryga, w której Coben stopniuje napięcie. Główną bohaterką jest Wendy Tynes - reporterka, realizująca program "Przyłapani na gorącym uczynku" służący demaskowaniu przestępców seksualnych. Pewnego dnia Dan Mercer, pracownik opieki społecznej, wpada w pułapkę zastawioną przez reporterkę i zostaje oskarżony o molestowanie nieletnich. Za próbę seksu z nastolatką trafia przed sąd, jednak ku oburzeniu społeczeństwa, Dan zostaje uniewinniony. Jeden z rodziców molestowanych dzieci, pragnie na własną rękę wymierzyć sprawiedliwość i proponuje reporterce współpracę. Jednak Wendy odmawia. W tym samym czasie siedemnastoletnia Haley McWaid nie wraca na noc do domu. Zdruzgotani rodzice po trzech miesiącach poszukiwań, przygotowani są na najgorsze. Po kilkunastu stronach obie historie zazębiają się i Wendy Tynes orientuje się, że padła ofiarą ogromnej manipulacji... Reporterka próbuje rozwikłać zagadkę zniknięcia nastolatki oraz śmierci Dana Mercera. Wendy cofa się do studenckich czasów Dana, odkrywa zagadki z przeszłości jego oraz jego przyjaciół. Powoli zagadka zdaje się wyjaśniać, jednak do końca układanki wciąż brakuje jednego puzzla...

 

W każdym rozdziale książki pojawiają się nowe tropy, które z czasem jednak okazują się fałszywe. To jedna z cech pisarstwa Cobena, którą lubię najbardziej. Dzięki takim zabiegom książka staje się absorbujaca, a napięcie rośnie z każdym następnym rozdziałem. Zakończenie znakomite, zaskakujące, chociaż po tylu latach czytania thrillerów zaczynam dobrze zgadywać, o co tak naprawdę chodzi w tych intrygach.

 

 

Ocena: 6/6 

niedziela, 30 października 2011

"Tarantula" - historia kata i jego ofiary. Najpierw poznajemy Richarda Lafargue, wziętego chirurga plastycznego, który zdaje się być zafascynowany pięknem przyrody. Ogląda w swoim ogrodzie piękne łabędzie, podziwia odurzające swym zapachem róże... Na pierwszy rzut oka wydaje się być człowiekiem łagodnym, emocjonalnym i może sentymentalnym... Jednak już po chwili czytelnik orientuje się, że coś jest nie tak. Z okien jego domu dobiegają dźwięki piosenki "The Man I Love" i Richard wpada w furię. I tak poznajemy Ewę, zamkniętą za trzema ryglami. Już po chwili wiadomo, że kobieta jest niewolnicą Richarda, jego maskotką, z którą robi co chce. Równocześnie autor przedstawia nam historię młodego mężczyzny, który nie wie, gdzie się znajduje i co się wydarzyło w pewien letni upalny wieczór...Z każdą kolejną stroną dowiadujemy się więcej, młody mężczyzna wie, że jest więziony przez faceta, któremu dał przezwisko Tarantula. 

"Tak, był Tarantulą. Jak pająk podstępny i tajemniczy, okrutny i bezlitosny, zachłanny i nienasycony w swoich nieodgadnionych pragnienach chował się gdzieś i tkał miesiącami pajęczynę, złotą klatkę, której był strażnikiem, a ty więźniem."

Celowo przerwałam w tym momencie, ponieważ nie chciałabym wyjawić puenty. Lepiej samemu odkryć, jaka tajemnica drzemie w tej historii. Książkę czyta się bardzo szybko (wciąga, a poza tym ma tylko 142 str.), jest świetnie napisana, z każdą stroną coraz bardziej zaskakuje. Idealnie pokazuje do czego zdolny jest człowiek w akcie zemsty za skrzywdzenie najbliższej mu osoby. Autor porusza także temat podwójnej osobowości człowieka. Wcale się nie dziwię, że Almodovar podjął się zekranizowania tej powieści ("Skóra, w której żyję").

Ocena 6/6

wtorek, 25 października 2011

Rodzicom wydaje się, że znają swoje dzieci. Sąsiedzi mówią: taka była poukładana, mówiła "dzień dobry", niczym się nie wyróżniała. Jednak w główce każdej 14-letniej dziewczynki dzieje się wiele i trzeba wielkiej spostrzegawczości, by dostrzec, że nie wszystko jest tak jak być powinno...

"Czy wiesz skąd Twoja córka ma pieniądze?

Czy wiesz,  z kim się przyjaźni?

Czy wiesz, co robi, gdy jest poza domem?"

Matka 14-letniej Jasmin nie wiedziała, była zbyt zajęta najpierw śmiercią swojej szkolnej miłości, a później pracą w prywatnym gabinecie lekarskim. Jej córka Jasmin miała jedno wielkie pragnienie - być piękną i cool, tak jak jej idolki ze ściennych plakatów. Pewnego dnia do jej klasy trafia nowa uczennica Linda, która ma wszystko, czego pragnie każda nastolatka - urodę, kasę i powodzenie. Jej matka - była miss, nie interesuje się, czym zajmuje się jej córka po lekcjach. Linda ma nieograniczony dostęp do internetu i pieniędzy matki. Dla wrażliwej Jasmin ,Linda staje się boginią, kimś, komu trzeba dorównać. Pewnego dnia, Linda wciąga ją do pracy w sklepie zoologicznym, który jest przykrywką dla Wet Pet Clubu - podziemnego seksbiznesu. Linda i Jasmin zrobią wszystko dla starszych panów, byle tylko dostać nowe błyskotki i wielką kasę. Toksyczna przyjaźń dziewcząt doprowadza do śmierci Lindy i porwania Jasmin w jeden z grudniowych wieczorów. Dziewczynka stała się niewolnicą swojego Pana, erotyczną zabawką niezaspokojonego pisarza...

 

Książka Snellman jest wstrząsająca, lecz jednocześnie porywająca i dająca do myślenia. Opisuje sytuację dziewczynek z każdej strony - zarówno ze strony matki Jasmin jak i porwanej dziewczynki. Autorka powstrzymuje się od krytyki i oceny bohaterów, ja jednak miałam ochotę wielokrotnie wykrzyczeć, swoją opinię na temat matek dziewczynek, ponieważ Snellman przytoczyła przykład wyjątkowo roztrzepanych matek. Książka idealnie pokazuje jak wpływowe są dzieci i ile potrafi wyrządzić złego toksyczna przyjaźń. Niestety, historia Lindy i Jasmin nie odwróci biegu wydarzeń, jednak może ostrzec rodziców, by zwracali większą uwagę na swoje pociechy.

 

Ocena 5/6



 

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
Literaccy blogerzy
Przeczytałam 2012
Przeczytałam 2011
Szablon
Lubię czytać Co czytać?