Książka - to mistrz, co darmo nauki udziela, kto ją lubi - doradcę ma i przyjaciela, który z nim smutki dzieli, pomaga radości, chwilę nudów odpędza, osładza cierpkości.
Blog > Komentarze do wpisu

where you are

Ogromne emocje. Wzruszenie, ból, rozpacz, bezsilność. Odczuwam je razem z bohaterami powieści Jodi Picoult „Tam, gdzie Ty”, która poruszyła w niej niezwykle ważny i coraz częściej spotykany problem bezpłodności i kilkuletniej walki par o szczęście, a także problem tolerancji homoseksualizmu i zmagania takich par o stworzenie rodziny.  Zoe i Max Baxterowie od początku swojego małżeństwa starają się spłodzić potomka. Jednak po serii badań okazuje się, że obydwoje są bezpłodni. Mimo problemów finansowych decydują się na zapłodnienie In vitro.

 

Cykl I … pobrano piętnaście jajeczek. Osiem zostało zapłodnionych, dwa przetransferowano do macicy Zoe, trzy zamrożono…

I nic…

Cykl II… odmrożono trzy poprzednie zarodki, dwa przetransferowano, a jeden wyrzucono, ponieważ nie rokował najlepiej…

Poronienie…

Cykl III… przetransferowanie dwóch zarodków…

Poronienie w osiemnastym tygodniu…

W wieku 40 lat w końcu się udaje. Zoe jest w 28 tygodniu ciąży i razem z Maxem z niecierpliwością przygotowują się na narodziny dziecka. Jednak los ma dla nich inny plan i wystawia ich małżeństwo na ciężką próbę…

Czuję, jakby ktoś wywracał mnie na drugą stronę, kroił na kawałki. W życiu nie doświadczyłam takiego bólu: jakby uwiązł mi pod skórą i rozpaczliwie pchał się na zewnątrz1.

Niezwykle prawdziwa, przejmująca historia przede wszystkim kobiety, która rozpaczliwie pragnie mieć dziecko i która jest w stanie zaryzykować własne życie, by móc cieszyć się ruchami dziecka w brzuchu, usłyszeć bicie jego serca i uczestniczyć w pełnych radości przygotowaniach na narodziny potomka. Autorka przedstawiła heroiczną walkę o własne szczęście kosztem utraty anonimowości. Pokazała, że czasami życie potrafi nas zaskoczyć do tego stopnia, że jesteśmy w stanie otworzyć w swojej duszy nieznaną dotąd szufladkę i zmienić wszystko o 180 stopni, po to, by wreszcie otrzymać pełne szczęście.

*do książki dołączona jest płyta z muzyką. Każda z piosenek odpowiada jednemu rozdziałowi powieści. Sama książką porusza tyle emocji, że wydaje mi się, że w połączeniu z tą muzyką jest w stanie wywołać jeszcze większe przygnębienie i łzy. Ta mieszanka wskazana dla ludzi o mocnych nerwach. Ja nie dałam rady.

 

----------------------------------------------------

1) J. Picoult, Tam gdzie Ty. Warszawa 2012, s.35.

czwartek, 12 lipca 2012, bibliotekarkaczyta

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
felicja79
2012/07/12 18:54:49
Jaki świetny pomysł: muzyka dołączona do książki! Jeszcze się z tym nie spotkałam.
-
avo_lusion
2012/07/12 18:59:12
Ta pisarka wzbudza mnóstwo, mnóstwo kontrowersji i jest ciągle wypożyczona w naszej bibliotece. Ale mam w planach:)
-
krainaczytania
2012/07/12 20:03:32
Czytałam już trzy książki Jodi i wszystkie mnie zachwyciły, choć są tacy, którzy twierdzą, że ona w ogóle nie powinna pisać. Szczególnie w Polsce spotkałam się z taką teorią. Ludzie nie lubią jak pisze się kontrowersyjnie, a w dodatku jak jeszcze w książce odnajdują samych siebie. Na półce leżą u mnie dwie kolejne książki Jodi. Za jakiś czas się za nie zabiorę. Akurat tej nie czytałam, ale będę miała na oku :-)
-
Gość: mojerecenzjeksiazek.blox.pl, *.connecta.pl
2012/07/12 21:40:49
Zainspirowałaś mnie i jutro biegnę po tę książkę do księgarni. Z Jodi Picoult spotkałam się już w "Bez mojej zgody" i jedno, co trzeba przyznać, to to, że jej książki zapamiętuje się na długo...
Lubię czytać Co czytać?