Książka - to mistrz, co darmo nauki udziela, kto ją lubi - doradcę ma i przyjaciela, który z nim smutki dzieli, pomaga radości, chwilę nudów odpędza, osładza cierpkości.
Blog > Komentarze do wpisu

Rozmowy kontrolowane

Urodzeni pod koniec lat sześćdziesiątych i w latach siedemdziesiątych bohaterowie wywiadów, opowiedzieli historię swojego dzieciństwa w czasach PRL-u. To oni, pokolenie `89, po dwudziestu latach od upadku komunizmu w Polsce, znalazło się w ciekawym punkcie swojego życia. Jedną nogą żyli w komunie, w dorosłe życie wkraczali już w wolnej Polsce...

Beata Tadla - dziennikarka TVN-u przeprowadziła wywiady z czterdziestoma siedmioma znanymi osobami, którzy zgodzili się opowiedzieć historię swojego dzieciństwa. Zapytała ich m.in. o dziecinne marzenia, doświadczenia z Polski Ludowej, "Solidarność" i tęsknotę za Zachodem, pełnymi półkami w sklepach. Książka obfituje w śmieszne anegdotki, m.in. opowiedziane przez Marcina Prokopa i Piotra Adamczyka, które rozbawiły mnie niemal do łez.

Nigdy nie zapomnę. Był stan wojenny. Wracaliśmy maluchem od babci. Co chwilę zatrzymywała nas milicja. Leżałem na tylnym siedzeniu i udawałem obłożnie chorego. Mama przekonywała funkcjonariuszy, że dziecko ma gorączkę i muszą jechać ze mną do szpitala.Tak naprawdę leżałem na połówce świni, którą przemycaliśmy od rodziny na wsi. Takie to były czasy. W sklepach nie było mięsa, a jak było to na kartki. Reglamentowane. Trzeba było sobie jakoś radzić. Gdyby milicjanci odkryli, że przewozimy wieprzowinę, stracilibyśmy ją 1. (Piotr Adamczyk).

Ponadto opowiadają oni wzruszające historie swojego życia, podparte zdjęciami z rodzinnych albumów oraz fotografiami wydarzeń tamtych lat. Beata Tadla niemal każdemu zadaje pytanie o to, jaką spuściznę pozostawił PRL pokoleniu `89 oraz czy dzieci PRL-u potrafią opowiadać o swoim dzieciństwie własnym dzieciom.  Bohaterowie wywiadów pochodzą z różnych domów: bogatych, biednych, solidarnościowych i partyjnych, byli dziećmi robotników, nauczycieli oraz dyplomatów i partyjnych dygnitarzy. Każdy ma inne spojrzenie na tamtą rzeczywistość, jednak niemal wszyscy z rozmażeniem wspominają puszkę Coca-coli, gumę Donald czy pomarańcze... Oraz wybór Karola Wojtyły na papieża.

Książkę połknęłam w jeden dzień, była dla mnie niezwykłą lekturą, pełną bawrnych i ciekawych opowieści z czasów, które mnie bardzo interesują. W niektórych wspomnieniach odnajdywałam ślady mojego dzieciństwa. Podobnie jak dzieci PRL-u jadłam Vibovit i oranżadę w proszku (bez rozpuszczania!), od świtu do nocy spędzałam czas pod blokiem, a mama przez okno zrzucała mi kanapki z dżemem, żułam gumę Donald i zbierałam różne kolorowe pudełka i puszki po piwie! I jednogłośnie razem z bohaterami wywiadów stwierdzam, że zniknęły dawne podwórka. Dzisiaj nie widać już dzieciaków z kluczami na szyi, nikt nie gra w klasy pod blokiem, ani nie skacze na skakance czy w gumę... 

 My mieliśmy podwórka, które dziś kompletnie zniknęły. A wraz z nimi wyobraźnia i prawdziwa zabawa. Znak czasów...2(Paweł Małaszyński)

 Dziennikarka zadawała często w swoich wywiadach pytanie, czym różni się pokolenie `89 od młodszych. Wiele osób odpowiadało niemal identycznie... Ich słowa zaczęły skłaniać do refleksji i przemyśleń nad moim pokoleniem i nad tym, że w ich słowach jest cząstka prawdy... 

Młodsi od nas o dziesięć, dwanaście lat, mają przekonanie, że im się wszystko od życia należy , że wszystko jest natychmiast i istnieje droga na skróty. Ja wyrosłem w przekonaniu, że swoje marzenia zdobywa się pracą, konsekwencją i uporem. Oni od razu pytają o pieniądze i bywają sfrustrowani, kiedy coś nie jest na pstryknięcie palcami - jak w Internecie czy przez komórkę. Przez ograniczenie dostępu do natychmiastowych mediów my mieliśmy więcej cierpliwości do życia. Dzięki temu, co zapamiętaliśmy z czasów komuny, zauważamy zmiany w Polsce. Widzimy ten potężny skok, jaki się dokonał we wszystkich dziedzinach życia i to w krótkim czasie. Młodsi ludzie się nad tym nie zastanawiają, bo nie znają innej rzeczywistości. ( Marcin Prokop)

 

---------------------------------------------------------------------------------

1 B. Tadla, Pokolenie `89, czyli dzieci PRL-u w wolnej Polsce. Warszawa 2009, s.19.

2 Tamże, s.196.

3 Tamże, s. 275. 

 

środa, 18 stycznia 2012, bibliotekarkaczyta

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
avo_lusion
2012/01/18 15:44:59
Wspaniała książka, szczególnie dla pasjonata. I Twoja recenzja jest ciekawa, ozdobiona zdjęciami - super:) Blog nabiera wielkich rumieńców!!
-
krainaczytania
2012/01/18 19:15:48
Widziałam tę książkę na półce w mojej bibliotece. Jestem tym pokoleniem '89 :-)
-
2012/01/18 19:54:23
A ja pokoleniem, które się rodziło, gdy powstawała wolna Polska :)
Lubię czytać Co czytać?