Książka - to mistrz, co darmo nauki udziela, kto ją lubi - doradcę ma i przyjaciela, który z nim smutki dzieli, pomaga radości, chwilę nudów odpędza, osładza cierpkości.
Blog > Komentarze do wpisu

Różowe lata 70-te

Często jest tak, że tęsknimy za tym, czego nie mamy. Zazdrościmy innym różnych przeżyć, wrażeń, rzeczy, pieniędzy... Myślałam, że mnie ten stan nie dotyczy, jednak zmieniłam zdanie po lekturze tej książki.

"RockMann, czyli jak nie zostałem saksofonistą" to cudowne wspomnienia z lat młodości dziennikarza muzycznego, którego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Książka jest zabawna, pełna humoru. Czytając ją na kanapie miałam wrażenie, że Mann siedzi obok mnie, w czerwonych spodenkach, okrągłych okularach i opowiada o prywatkach, na których był z grupą The Animals, pokazuje zdjęcia i płyty winylowe, które posiadał, a także śmieje się w głos, przypominając sobie różne anegdotki.

Zazdroszczę Mannowi tych wspomnień, życia w latach rock&rolla i płyt winylowych. Ja należę do cyfrowego pokolenia, które zdjęcia i muzykę posiada w komputerach, a gwiazdki muzyki pop gasną po kilku miesiącach. Może to moje pesymistyczne podejście, ale takie są moje odczucia.

Czułam tę książkę każdą cząstką swojej duszy i ciała...

(jedyne co mi przeszkadzało to jaskrawopomarańczowy druk na niektórych stronach)

 

Ocena: 6/6

niedziela, 25 września 2011, bibliotekarkaczyta

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
avo_lusion
2011/09/25 18:14:29
Hehe, ja nie żyłam w tych czasach, ale samo słuchanie o nich jest przyjemne :) A Mana bardzo lubię ;)
-
2011/09/26 17:53:53
A ja mam płyty winylowe w piwnicy i adapter Bambino (taki czerwony) i czasami pozwalam sobie na podróż sentymentalną do lat 60-tych, 70-tych, a najczęściej do 80-tych :-)
Lubię czytać Co czytać?